27 października 2017

Kolejna część serii - Resortowe togi


Zaczynających czytać książkę pt. "Resortowe togi" Macieja Marosza miałam mieszane uczucia i jednocześnie duże oczekiwania jeśli chodzi o treść. Wiele osób zadaje sobie pytania związane z okresem komunistycznym, dlatego warto sięgnąć po tę lekturę, jeśli poszukujemy informacji na tematy dotyczące działalności sądów w powojennej Polsce.

Z jednej strony jest to rodzaj dokumentu ukazujący funkcjonowanie aparatu wymiaru sprawiedliwości. Z drugiej strony zastanawiałam się czy zawarte w niej informacje nie są naciągane.
Z tego powodu warto podkreślić, że autor pisząc tę książkę korzystał z różnych źródeł historycznych, co stanowi o walorach poznawczych pozycji.

Myślę, że treść jest czasem bardzo zaskakująca, zawiera wiele faktów i skłania do refleksji nad minioną epoką, a także wpływem różnych czynników na obecny stan i kształt wymiaru sprawiedliwości.

Autor w swojej książce cofnął się do lat powojennych, gdy dopiero prowadzono prace zmierzające do zmiany prawa w Polsce.

Warto czytać teksty nawiązujące do historii naszego kraju, ale trzeba być przy tym krytycznym i umieć wyciągać wnioski.
Lektura skłoniła mnie do refleksji nad postrzeganiem wymiaru sprawiedliwości oraz istotą władzy.

Przeciętny obywatel rzadko lub wcale nie ma do czynienia z aparatem sądowniczym, więc pozostaje mieć nadzieję, że działalność instytucji sadowniczych opiera się na poszanowaniu prawa i tolerancji.

Zachęcam do lektury i podzielenia się opinią w komentarzach.
A może znacie inne książki tego autora?

8 komentarzy:

  1. podziwiam że tyle czytasz muszę teżsię za to wziąć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto poświęcić choć kwadrans dziennie :)

      Usuń
    2. kiedyś tez dużo czytałam, teraz w ogóle... wstyd,

      Usuń
    3. Zachęcam do czytania, choć kilka minut dziennie, tyle na pewno uda się wygospodarować :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Tematyka trudna i nie każdego zainteresuje, ale próbować warto :)

      Usuń